C.I.A - ONLY ONLINE - Lan 4 Fun - wywiad
SS-NG #30 KWIEWCIEŃ 2005






Przemysław "pshemozz" Zawada
    „...jestem pod wrażeniem ile upadków wytrzymały te małe gryzonie”
czyli wywiad z Pajonkiem Hfatem – Głównym Organizatorem LUN4FUN.


  


Pshemozz: To już kolejna edycja LanParty. Co udało a czego nie udało się zmienić w stosunku do poprzednich edycji?
Pajonk Hfat: Dużym wyzwaniem dla organizatorów imprez LAN Party jest zawsze proces rejestracji na początku imprezy oraz zapewnienie sprawnego wyrejestrowywania na wejściu. Jednym z naszych głównych priorytetów jest bezpieczeństwo. Z jednej strony masz więc kolejkę ludzi, którzy ze zniecierpliwieniem czekają na możliwość wejścia i podpięcia się do sieci, z drugiej, każdy uczestnik oraz sprzęt, który wnosi, musi być rzetelnie opisany i zarejestrowany. Na pierwszych imprezach wszystko robiliśmy ręcznie na wydrukowanych kartach rejestracyjnych. Jak się pewnie odmyślasz, było z tym potem mnóstwo problemów. Obecnie wszystkie dane uczestników znajdują się w systemie rejestracji, który stworzyliśmy. W każdej chwili z dowolnego komputera na sali możesz się zalogować i odszukać informację, która cię interesuje. Dzięki temu na ostatniej imprezie praktycznie nie było kolejek do wejścia.
Czego nie udało nam się zmienić? Hmmm. Na pewno jest mnóstwo rzeczy, które wymagają jeszcze usprawnienia. Na pewno, myśląc o większej imprezie, będziemy zmuszeni do zmiany topologii sieci. Może warto pomyśleć o możliwości zakupu na miejscu wentylatora, radiatora, myszki, kabla zasilającego oraz innych tego typu akcesoriów, które ludzie zapominają zabrać, lub często lubią się psuć w najgorszym możliwym momencie. Chcemy też przemyśleć koncepcję Turniejów Mocno Pokręconych (PaperHeads, MassDestruction) na rzecz większej ilości meczy pełnodrużynowych (CS 5vs5, AA 4vs4 itp). Z doświadczenia wiem, że zmian tych nie można wprowadzać na raz i jedyną słuszną taktyką jest strategia „małych kroczków”. Praktycznie na każdej imprezie coś ulepszamy, poprawiamy. Staramy się ciągle rozwijać.

Pshemozz: Wszystkie cele udało się osiągnąć podczas organizacji tegorocznych LAN-owych potyczek?
Pajonk Hfat: Raczej tak. Ale o to trzeba by było także zapytać liderów poszczególnych ekip. Moim osobistym celem, który udało mi się osiągnąć było zapewnienie LAN4FUN stałych partnerów, którzy wspomagaliby nas przy organizacji naszych imprez. Obecnie współpracujemy ściśle z firmami: ASUS - naszym głównym sponsorem, 3COM - zapewniająym bardzo wydajną infrastrukturę sieciową, ProFuturo - utrzyjmącym naszą stronę on-line.

Pshemozz: Co jest najważniejsza rzeczą, która ściąga gości na tego typu imprezy? Co możecie im zapewnić aby poczuli się usatysfakcjonowani?
Pajonk Hfat: Udało nam się zaobserwować, że LAN Party odwiedzają dwa typy graczy. Pierwszy z nich to tak zwany pro-player. Dla niego najważniejsze są wyzwania. Przyjeżdża nie po to aby sobie po prostu pograć 36 godzin w sieci LAN, ale aby wygrać. Bardziej od możliwości wspólnego spędzania czasu interesuje go wysokość nagród. Drugi to typ „socjalny”, który przyjechał na imprezę tylko po to aby się dobrze bawić, pośmiać z kolegami z zabawnych akcji, wymienić poglądy. Nagrody dla takiej osoby są sprawą drugorzędną. Ważniejsza jest sama atmosfera imprezy.
Trend ten zauważyliśmy już podczas L4F2. Niestety na razie LAN4FUN jest jedno, więc staramy się wyważyć atrakcje, które serwujemy tak aby oba typy uczestników znalazły coś dla siebie. Myślimy jednak o opcji stworzenia innej imprezy dedykowanej specjalnie dla „pro”, wtedy L4F stałby się LAN-em stricte towarzyskim.

Pshemozz: Czy frekwencja na tegorocznej edycji była zadowalająca?
Pajonk Hfat: Od dłuższego czasu na każdej imprezie mamy praktycznie komplet. Na tej również tak było. Mimo iż trzy tygodnie wcześniej powiększyliśmy ją o kolejne 20 miejsc to i tak wyprzedały się co do jednego. Skutkiem czego mieliśmy na sali 100 uczestników.
Pshemozz: To na pewno ciężkie zadanie, zagwarantować wszystkim graczom nieprzerwaną zabawę przez cały weekend, bez ani jednej minuty wytchnienia. Jak sobie radzicie ze zmęczeniem?
Pajonk Hfat: Taaaa ;] Na piewszym LAN4FUN spałem tylko 2 godziny. Na drugim już cztery. Teraz nauczyliśmy się, żeby tak sobie planować czas i zadania, żeby każdy mógł wypocząć w trakcie. W związku z tym każda ekipa jest przynajmniej dwuosobowa. Jak jedna osoba śpi, to druga czuwa nad przebiegiem imprezy.

Pshemozz: Wśród tegorocznych graczy, zapewne tak jak i w czasie poprzednich edycji, często słychać, że podczas takich imprez brakuje bardzo ważnych osób w naszym życiu czyli kobiet. W ten weekend udało mi się odszukać trzy (!) dziewczyny, twardo stawiających wirtualny opór swoim przeciwnikom. Czy nie zastanawiałeś się może nad jakąś szczególną zachętą dla płci pięknej, aby liczniej zaszczycała takie imprezy? Co prawda utarło się, że wśród graczy przeważają samce to może jednak jakieś specjalne upusty dla kobiet uczyniłyby tą imprezę znacznie przyjemniejszą (i politycznie poprawniejszą)?
Pajonk Hfat: Nie wydaje mi się, aby upusty były w stanie coś tutaj zdziałać. Osobiście znam kilka kobiet, które fascynują się grami komputerowymi, podczas rozmów z żonami/dziewczynami znajomych w przeważającej części słyszę „Znów będziesz grał całą noc?”. Coż, pozostaje dziękować, że moja żona jest BARDZO tolerancyjna.

Pshemozz: Przejdźmy do spraw technicznych. Aby zapewnić stu graczom odpowiednie warunki, na pewno musieliście zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt. Zdradzisz kulisy techniczne serwerów?
Pajonk Hfat: Już od dłuższego czasu serwery na LAN4FUN zapewnia desk.pl. Nie zajmuję się sprawami technicznymi, więc ciężko mi powiedzieć co siedzi pod obudowami. Mogę tylko stwierdzić, że nie mieliśmy z nimi do tej pory właściwie żadnych problemów, a ping na poziomie 5-10 chyba satysfakcjonował każdego uczestnika.

Pshemozz: Każdy gracz przynosi swój sprzęt, swoje oprogramowanie, na pewno nie zawsze kompatybilne z tym, czym dysponujecie. Czy problemy techniczne zdarzają się raczej często czy też są prędzej nic nie znaczącymi wybrykami złośliwej natury?
Pajonk Hfat: Prawa Murphy’ego działają niestety wszędzie. U nas też na każdej imprezie jest przynajmniej jedna osoba, która nie może się gdzieś podłączyć. Głównie problemy wynikają jednak z działania samej gry, gdyż wszystkie problemy związane z dostępem do sieci LAN, ekipa techniczna rozwiązuje błyskawicznie.

Pshemozz: Czy nie boicie się protestów obrońców praw myszek, którzy ze względu na praktyki zauważone podczas imprezy mogliby narobić kłopotu przy organizacji kolejnych edycji?
Pajonk Hfat: Hehehe, fakt. Rzut myszką do celu mogłby trochę wzburzyć „zielonych”. Całe szczęscie, że ich nie było na miejscu. A swoją drogą jestem pod wrażeniem ile upadków wytrzymały te małe gryzonie.

Pshemozz: Ile klanów pojawiło się na tegorocznej edycji?
Pajonk Hfat: W sumie odwiedziło nas 11 klanów grających w CS: brave, SealS, ZiP, reLiver, neXus, r0x, aGu.cs Poland, WAW, cok, Rispekt i vokal a także czołowe klany ze sceny America’s Army: DD, Majestic, 1st.PB, KsH oraz .error.

Pshemozz: Czy nie sądzisz, że np. ze względu na komfort uczestników nie można by przesunąć imprezy na ciut cieplejsze czasy? W końcu nie wszyscy wytrzymują trudy nocnych potyczek i możliwośc nocowania w samochodzie bez narażenia się na porządne zmarźnięcia na pewno znacząco wpłynie na ich opinię o całości.
Pajonk Hfat: Staramy się robić 3-4 imprezy w roku, więc ciężko nie trafić na okres zimowy. Jednak na każdej imprezie staramy się zapewnić uczestnikom miejsce gdzie w cieple będą mogli odpocząć po trudach walki. Zresztą, kto by tam chciał spać jak wokół tyle się dzieje :]

Pshemozz: Ta edycja dobiegła już końca. Są już jakieś konkretne plany na przyszłość?
Pajonk Hfat: Na razie muszę się porządnie wyspać. Zaraz potem organizujemy spotkanie ekipy, aby omówić ostatnią imprezę i nakreślić ogólne plany na następną. Staramy trzymać się zasady, że nie mówimy o planach tylko o faktach. Myślę, że dzięki temu wiele osób bardziej pozytywnie postrzega nasza wiarygodność.

Pshemozz: Ostatnie pytanie dotyczy sfer, nazwijmy je „marzeniowych”. Wyobraź sobie halę warszawskiego EXPO XXI zapełnioną po brzegi komputerami i ich właścicielami, konkurującymi ze sobą w różnych rozgrywkach. Taka wizja jest możliwa w bliższej lub dalszej odległości?
Pajonk Hfat: Jak najbardziej tak. Będziemy do tego dążyć. Jedyne czego nam brakuje to przekonanie menadżerów marketingu/PR kilku czołowych firm komputerowych, że turnieje komputerowe ma przyszłość nawet w naszym kraju. Czego sobie i wszystkim innym organizatorom imprez dla graczy serdecznie życzę.
C.I.A - ONLY ONLINE - Lan 4 Fun - wywiad
SS-NG #30 KWIEWCIEŃ 2005